Boazeria drewniana: czy deski na ścianie nadal są w modzie?

Boazeria drewniana wraca do łask? To za mało powiedziane! Deska boazeryjna bije rankingi wnętrzarskiej popularności. Doceniamy jednak nie tylko jej nietuzinkowy wygląd oraz efekt, jaki daje w aranżacji, ale również trwałość czy wręcz długowieczność.

Boazeria na ścianie: zrywać czy nie?

Obowiązujące trendy dotyczące aranżacji wnętrz nie pozostawiają nam miejsca na dyskusję. Boazerię należy ocalić! Odkurzyć, odnowić i podziwiać. Odświeżona boazeria stanie się wyznacznikiem modnego, nowoczesnego domu, jego głównym atutem oraz przykuwającym uwagę detalem.

Nowoczesnego, mimo iż boazeria to tak naprawdę relikt czasów, w których estetyka ustępowała miejsca praktycznemu podejściu. Z pewnością doskonale pamiętamy ją z epoki PRL-u. Kilkadziesiąt lat temu drewniane deski wybierano głównie z uwagi na ich trwałość i wytrzymałość, w związku z czym znajdowały zastosowanie głównie w korytarzach i przedpokojach. Zdarzało się oczywiście, że wykończenie planowano również w salonie. Do rzadkości nie należała też boazeria na suficie, co teraz budzi co najmniej zdziwienie.

Boazeria sięgająca 3/4 wysokości ściany

Mieszkańcy innych krajów europejskich, szczególnie Północy, mają pewnie zgoła inne skojarzenia z boazerią. To popularny element skandynawskich wnętrz już od czasów powojennych. Obecnie planując montaż lub remont boazerii, inspirujemy się właśnie takim kontekstem i taką konwencją. Deski na ścianie to bowiem wyjątkowo łatwy sposób na nadanie wnętrzu unikatowego charakteru oraz przemycenie ciepła, przytulności i kameralnej atmosfery, którą wyróżnia się oszczędny styl skandynawski. Poza tym sprawdza się jako element wnętrz rustykalnych i prowansalskich, ale także klasycznych czy industrialnych.

Dlaczego boazeria?

Z uwagi na niezaprzeczalną estetykę rozwiązania – to już ustaliliśmy. Należy zwrócić uwagę także na kwestie użytkowe. Po pierwsze, drewno można wielokrotnie poddawać zabiegom renowacyjnym, dokonywać napraw rys i uszkodzeń, a przy tym zmieniać kolorystykę. Po drugie, jeśli wybierzemy odpowiedni produkt do malowania drewna, uzyskamy wyjątkowo trwałe, odporne na szorowanie wykończenie, co docenimy przede wszystkim w strefie wejściowej wnętrza, ale i pozostałych pomieszczeniach.

Do wykonania boazerii najczęściej wykorzystywano (i nadal się wykorzystuje) sosnę oraz świerk. Boazeria sosnowa oraz boazeria świerkowa to czysta klasyka, choć oczywiście inne gatunki również znajdują zastosowanie. We wnętrzach możemy spotkać także klon, buk, jodłę, czereśnię, brzozę oraz orzech. W pomieszczeniach mokrych sięgamy raczej po odporniejsze drewno egzotyczne, jak wenge czy merbau.

Biała boazeria

Deska boazeryjna lakierowana vs. deska malowana

To, czy lepsza będzie lakierowana deska boazeryjna, czy może deska malowana, wynika przede wszystkim z efektu, jaki pragniemy uzyskać oraz stylu, jaki chcemy wypracować we wnętrzu. W konwencji skandynawskiej czy prowansalskiej sprawdza się przede wszystkim bielone drewno lub malowane na delikatne, pudrowe kolory, np. miętowy czy szary. Takie tonacje (ale także odcienie naturalnego drewna, jak tek czy palisander) znajdziemy m.in. w palecie Sadolin Lakierobejcy Dekor. To szybkoschnący produkt o subtelnym zapachu, dzięki któremu przyspieszymy prace remontowe. Z kolei w pełni naturalne, eleganckie wykończenie z wyeksponowanym rysunkiem słojów uzyskamy dzięki Sadolin Lakierobejcy Ekskluzywnej. Na uwagę zasługuje przede wszystkim żelowa formuła wyrobu – produkt łatwo się nakłada i rozprowadza, a przy tym nie spływa z pionowej powierzchni.

 

Jeśli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami PRL-owskiej boazerii (choć jeszcze kilkanaście lat temu uznalibyśmy ją za mankament wnętrza), możemy zaprojektować ją od podstaw oraz samodzielnie zamontować. Całe powierzchnie ścian, od posadzki aż po sufit wykończone deskami to tylko jeden z możliwych wariantów, który – przyznajmy to szczerze – znajduje zastosowanie raczej w wyjątkowych przypadkach oraz w wyjątkowo oryginalnych wnętrzach. Jeśli zależy nam na wciąż dobrym, ale odrobinę bardziej stonowanym efekcie, zdecydujmy się raczej na boazerię sięgającą ¾ wysokości ściany.